Genealogia rodziny Rogów, Wilków i Pyrytów

Artykuł archiwalny przeniesiony z Genealogii rodziny Rogów, Wilków i Pyrytów, na której potrzeby był niegdyś napisany. Odzwierciedla moją wiedzę do 2005 r.

Rodziny Rogów, Wilków oraz Pyrytów zostały połączone przez śp. Jana Roga i Zofię z domu Wilk. Dla ich potomków, w tym dla piszącego te słowa, rodziny te to jedna całość. Jednak strona rodzinna została celowo nazwana — Genealogia rodziny Rogów, Wilków i Pyrytów. Podkreślam tym samym, że jest to nasza wspólna strona, dla wszystkich krewnych, należących do którejkolwiek z czterech linii. Jan był synem Wojciecha Roga i Marii z domu Wilk, a Zofia córką Antoniego Wilka i Franciszki z domu Pyryt. W ten sposób rodzinę podzieliliśmy na Rogów, Wilków po Marii, Wilków po Antonim oraz Pyrytów po Franciszce. Jest jeszcze linia Pyrytów po Antoninie (siostrze Antoniego, która wyszła za mąż za Pyryta), a w niej również pojawia się nazwisko Wilk (Agnieszka, teściowa tejże Antoniny). Rozgraniczenie Rogów od Wilków, Rogów od Pyrytów oraz Wilków od Pyrytów nie jest więc takie proste… W latach 1950/60-tych Jan i Zofia zatrudnili malarza, który naszkicował portret tych przodków (mógłby to być Sławomir Gurdak). Portret stał się mottem przewodnim całej Genealogii. Na nim kolejno od lewej znajdują się: Maria Róg z domu Wilk, Wojciech Róg, Antoni Wilk i Franciszka Wilk z domu Pyryt.

Linia Rogów dotyczy krewnych Wojciecha (patrz portret), który był synem Ludwika Roga i Karoliny z domu Siekierskiej. Rodzicami Ludwika byli Jan Róg (starszy) i Maria z domu Wydro, zaś rodzicami Karoliny — Tomasz Siekierski i Maria z domu Padowicz. Wojciech i jego przodkowie pochodzą z Krzątki, choć on sam z żoną i dziećmi mieszkał już w Dębie (ich dom rodzinny mieścił się przy ul. Kolejowej, gdzie do dziś mieszka nasza rodzina). Wiem, że w Krzątce nadal mieszka jakaś rodzina Rogów. Aktualnie nie znam bowiem imion braci lub sióstr Wojciecha (jedynie ś.p. ciocia Stefania pamiętała jego siostrę Emilię — pannę).

Linia Wilków po Marii to krewni Marii (patrz portret), żony Wojciecha Roga, a córki Jana Wilka i Agnieszki. Kazimierz Róg od swojego ojca dowiedział się kiedyś, że ów Jan Wilk był synem Marcina o przezwisku „Tetka”, przy czym ciocia Karolina mówiła o dziadku Maćku (nie wiem czy chodziło o tego samego). Wiemy też, że Agnieszka również pochodziła z Wilków, ale z innych Wilków niż Jan, mianowicie z Misików. „Misik” było to dodatkowe określenie jednej z wielu rodzin Wilków w Dębie. Informacje te wynikają z różnych źródeł (ciocia Stefania, opis zdjęcia Jana i Agnieszki), ale szczególnie jestem wdzięczny ….. (niestety, nie znam jej imienia), sąsiadce cioci Zosi, która raczej na pewno jest z nami spokrewniona, choć musimy to dopiero udokumentować. Rodzina Wilków po Marii pochodziła z Dęby, gdzie mieszkali Wojciech Wilk oraz Aniela Radek. Dzięki założeniu niniejszej witryny jeszcze w 2003 r. skontaktował się ze mną Mieczysław Machulak, zaś w 2005 r. miałem ogromną przyjemność poznać ciocie Karolinę, Zofię, Marię i Stanisławę. Natomiast Maria, Aniela i Wojciech mieli też piątkę rodzeństwa: Caroline Doviak, Catherine Dziewiatek, Michael Wilk, Frances Ludzia i Andrew Wilk — którzy wyjechali do USA i tam założyli swe liczne rodziny (z wyjątkiem Andrew). Mieli też brata Marka Wilka, który z rodziną mieszkał we Francji. Dotychczas udało mi się nawiązać konta z linią Dziewiątków (zwłaszcza z przesympatyczną kuzynką Stephanie), mam też drzewo Ludziów (wielkie podziękowania dla cioci Joyce), natomiast brakuje nam jeszcze genealogii Wdowiaków i Wilków po Michale. Podobnie nic jeszcze nie wiem o francuskich Wilkach, choć to od nich pochodziła tajemnicza wizytówka, o której tyle dotychczas pisałem… Przyszłość pokaże, czy i kiedy znajdę czas skontaktować się z brakującymi ogniwami drzewa genealogicznego.

Linia Wilków po Antonim z kolei związana jest z Antonim Wilkiem (patrz portret). Był on synem Jana Wilka i Marianny z domu Kopeć. Ta linia dla mnie osobiście długo pozostawała bliżej nieznana, gdyż Antoni wybył do Francji jeszcze w latach międzywojennych i stamtąd nie wrócił. Obecnie, obok drugich Wilków, jest to najlepiej rozpracowana linia rodziny. Cieszę się z tego ogromnie, choć oczywiście dla mnie, jako osoby noszącej nazwisko Róg (a nie Wilk), jeszcze bardziej cieszące byłoby odkrycie rodzeństwa Wojciecha Roga. Od razu muszę też zaznaczyć, że ten swoisty sukces genealogiczny właściwie nie jest moim dziełem. Najpierw wujek Tadeusz skontaktował mnie z wujkiem Władysławem Pyrytem, który jest synem Antoniny. Od niego otrzymałem zdjęcie rodziców Antoniego i Antoniny. W rodzinnej parafii dowiedziałem się też, że Antoni urodził się na Porębach Dębskich (nie zaś w samej Dębie-wsi), tam też miał miejsce jego ślub. Później była długa cisza. W 2003 r. dostałem mejla od wujka Jerzy z Niemczech, który okazał się być wnukiem Józefa. Od niego pochodzi duża część zdjęć i informacji na temat linii Wilków po Antonim. Reszta dochodzi(ła) w kolejnych latach od Andrzeja (linia Józefa), Bartka i cioci Ireny (linia Jana), ‚wujka’ Sławomira (linia Władysława). Ostatnio dostaliśmy także uzupełnienia do genealogii rodzinnej ze Stanów Zjednoczonych Ameryki od wujka/cioci: Stanisława i Helen oraz Ellen. Trzeba zaznaczyć, że nasz pradziad Jan Wilk miał dwie żony, a Wojciech był synem pierwszej z nich. Swego czasu poszerzyła się też nasza wspólna wiedza o genealogii przodków i rodzeństwa drugiej żony Jana (mojej własnej praprababki), ale przybrała ona już takie rozmiary, że trafiła na osobną witrynę: Genealogia rodziny Kopciów z Huty Komorowskiej.

Linia Pyrytów po Franciszce to część rodziny spokrewniona z Franciszką (patrz portret), żoną Antoniego, córką Jakóba Pyryta i Jadwigi z domu Kozdęba. Spieszę donieść, że imię Jakub w latach, kiedy żył jej ojciec (zm. 1936), pisane było przez „o kreskowane” (właśnie Jakób), co niniejszym podkreślam. Ponieważ zachowało się wiele dokumentów rodzinnych, na których widnieje wyłącznie imię „Jakób” (pisane przez „ó”), nie widzę potrzeby, aby na siłę inaczej pisać to imię (podobnie czynię to z Mariannami, które zwano Mariami, ale zgodnie z ówczesnymi zwyczajami nie nadawano kobietom imienia Matki Bożej). W tych samych dokumentach z pewnością wyczytać można, że Jakób musiał być obrotym gospodarzem, ze względu na ilość ziemi i pieniędzy, jakimi obracał (zachowały się notarialne konrakty kupna-sprzedaży). Mieszkał w Dębie w domie pod nr 172, później przeprowadził się pod nr 149. Jakób był synem Kazimierza Pyryta i Marianny z domu Tomczyk. W sumie można powiedzieć, że ta linia Pyrytów wymarła. Siostry Franciszki Anna – była panną, a Maria Bindyk nie miała dzieci. Józef zmarł bardzo wcześnie, Jan zrzekł się ojcowizny i nie wiemy, co działo się z nim po 1937 r., zaś Adam trafił do niemieckiego obozu jenieckiego podczas drugiej wojny światowej, prawdopodobnie tam zginął lub zmarł. Być może Józef miał żonę Franciszkę, gdzieś być może były jeszcze dzieci o imionach Filary i Marek (zobacz list od Adama). Co do Adama, być może wątpliwości co do jego losów rozwieje Międzynarodowe Biuro Poszukiwań w Arolsen (Niemcy) przy Międzynarodowym Czerwonym Krzyżu (od lipca 2004 r. wciąż czekam na odpowiedź).

Linia Pyrytów po Antoninie związana jest ze wspomnianą już Antoniną, ale bardziej chodzi tu o rodzinę Jana Pyryta. Już od wujka Władysława wiedziałem, że Jan był bratem żony brata swojej żony (sic!). Trudne do zrozumienia? No to jeszcze inaczej. Powyżej napisałem, że bratem Antoniego Wilka był Józef, a siostrą Antonina. Czyli Józef i Antonina to rodzeństwo. Józef za żonę miał Anielę, a Antonina za męża Jana. Zaś Aniela i Jan to także rodzeństwo. Czyli brat poślubił siostrę, której brata za męża wzięła siostra tego pierwszego brata (rodzeństwo poślubiło rodzeństwo). W każdym razie napisał do mnie pan Jan Bomba. Jest on prawnukiem z przyrodniego rodzeństwa tegoż Jana i Anieli. Informacje o ich rodzicach i rodzeństwie pochodzą właśnie od p. Jana. Choć nie jest to osobiście dla mnie rodzina (dla mnie jako potomka Jana i Zofii Rogów), informacje te umieszczam z myślą o potomkach Józefa i Antoniny. Dla nich jest to rodzina „pryrodnia”, jeżeli tak mogę to nazwać.

I tak na samiutki koniec zostawiłem najbliższą mi rodzinę, Jana i Zofię Rogów, czyli moich dziadków. Połączeniem rodziny Rogów (po Wojciechu) i Wilków po Marii było rodzeństwo Jana, a więc Józef, Franciszek i Bronisław Rogowie oraz ciocia Stefania. Niestety, wszyscy już nie żyją (ciocia Stefania zmarła jako ostatnia w 2000 r.). Bracia (oprócz Jana) zostawili po sobie tylko po jednym dziecku, natomiast Stefania miała sześcioro dzieci. O cioci Kasi, córce wujka Franciszka, wiemy tylko tyle, że mieszka w Szwecji. Natomiast Zofia Róg, córka Antoniego i Franciszki, była jedynaczką. Jan i Zofia mieli piątkę dzieci: Stanisława, Kazimierza i Tadeusza Rogów oraz Janinę Borowiec i Teresę Burger. Stanisław miał troje dzieci, Kazimierz jednego syna, Janina dwoje dzieci, a Teresa troje.