Przyczyny zniknięcia genealogii w 2006

Artykuł archiwalny przeniesiony z Genealogii rodziny Rogów, Wilków i Pyrytów.

Drodzy Krewni! Kochane Ciocie, Wujkowie, Kuzynki i Kuzyni!

Nasze rodzinne witryny internetowe prowadzę od jakiegoś dłuższego czasu. W przypadku Genealogii rodziny Rogów, Wilków i Pyrytów w marcu br. mija czwarta rocznica istnienia tej strony; w przypadku Genealogii rodziny Kopciów z Huty Komorowskiej jest to najmłodsza strona, którą miałem przyjemność poprowadzić, mająca zaledwie kilka miesięcy. Przez te wszystkie lata kierowałem się zawsze jednym celem: aby umożliwić Wam i sobie poznanie tej trochę dalszej rodziny, choć przecież jeszcze dla naszych rodziców i dziadków te same osoby były nie dalszą lecz najbliższą rodziną. Tak to się dzieje, że jest nas coraz więcej, rozjeżdżamy się po świecie, jesteśmy zakrzątani własnymi sprawami. Genealogie miały dawać szansę na przypomnienie krewniakom, że jest ktoś, kto ich pamięta, kto ich pragnie poznać…

Przez wszystkie lata wymienione internetowe Genealogie spełniały to zadanie. Strony te poodnajdywali krewni czasem tak dalecy lub tak odlegle mieszkający, że daleko przerosły jakiekolwiek moje przewidywania. Trudno mi tutaj kogokolwiek wymieniać, bo każdego z Was cenię, pamiętam i serdecznie dziękuję za wszelką okazaną pomoc i miłe słowo. Niewątpliwie niezmiernie dużo zawdzięczam wujkowi Jurkowi, cioci Basi, cioci Joyce czy cioci Grażynie, bez których rodziny w mojej wiedzy byłyby o połowę mniej liczne. Mam też świadomość, że przy drzewie genealogicznym pracowały całe rodziny od najstarszych po najmłodsze pokolenia i WSZYSTKIM WAM należą się wielkie i gorące PODZIĘKOWANIA ode mnie i od innych członków Rodziny.

Genealogią zajmuję się jednak tylko w czasie wolnym, zwłaszcza po nauce na studiach. Tak się złożyło, że nadal poszukiwania, korespondencję jak i administrowanie witryną muszę wykonywać sam. Nie starcza mi na to dość czasu, a w dodatku uniemożliwia mi to osobisty kontakt z Wami. Niejednokroć treść witryn wymykała się spod kontroli jednego zawodnego człowieka. Nie do wszystkich zdołałem osobiście dotrzeć, pytając o zgodę na umieszczenie ich imienia i nazwiska w Internecie. Zarazem jednak, nigdy bez takiej zgody nie umieszczałem ani nie umieszczam daty urodzenia, ślubu czy miejsca zamieszkania ani zdjęć na rodzinnych stronach WWW.

Jeśli jesteś ze mną spokrewniony lub spokrewniona, zapewne na wspomniane genealogiczne witryny zawiodła Ciebie jakaś wyszukiwarka internetowa. Na przestrzeni lat obserwowałem różne Wasze reakcje na odnalezienie Genealogii, choć nie ukrywam, że zazwyczaj podzielaliście moją radość z odnalezienia nowych kuzynów. Część osób była jednak dość niemile zaskoczona, że ktoś w ogóle prowadzi taką genealogię, zwłaszcza jeśli byliśmy dość odległą rodziną. Rozumiem ich nawet wtedy, gdy żądają usunięcia ich imion i nazwisk z drzew genealogicznych naszej Rodziny.

Ostatnio jednak coraz częściej zdarza się odnajdywać moje skromne wypociny naszym krewnym. Coraz więcej zjawia się osób niezadowolonych z publicznej formy prezentacji nawet ich podstawowych danych, tj. samego imienia i nazwiska. Przyznaję szczerze: nie mam czasu, aby dotrzeć osobiście do każdego z 843 żyjących krewnych czy chociażby do każdej z 397 elementarnych rodzin. Pośrednictwo członków Rodziny być może sprawdziło się w większości Waszych rodzin, ale choćby jedna pomyłka kosztuje mnie zbyt wiele na moje skromne możliwości.

Efekt jest taki, że z dniem dzisiejszym postanowiłem na okres przejściowy usunąć jakiekolwiek dane osobowe z Internetu, w tym także informacje od tych osób, które się zgodziły lub same ze mną współpracowały w budowie elektronicznego drzewa genealogicznego. Nigdy nie robiłem tajemnicy z tego, czym się zajmuję na co dzień, a obecnie nastał dla mnie ostatni rok studiów. Przychodzi sesja, pisanie pracy magisterskiej, przygotowywania do obrony. Już teraz muszę myśleć co będę robił po studiach i przygotowywać się również do tych egzaminów. Genealogia musi u mnie zejść na razie na drugi plan.

Proszę o Wasze zrozumienie. Nadal doceniam Wasz wkład w rodzinną genealogię. Nadal chcę kontynuować osobiste znajomości z Wami. Nadal będę zbierał nowe, uzupełnione lub poprawione materiały od Was i o Was. Nie mogę jednak na bieżąco aktualizować rodzinnych witryn, więc jak na razie wszelkie potencjalne źródło wszelkich pretensji usuwam z Internetu. Robię to tymczasowo, choć nie wiem kiedy i w jakiej formie to powróci.

Proszę Was również o Wasze opinie w temacie tego, czy dobrze postąpiłem. Są księgi gości w ramach poszczególnych genealogii, założyłem też forum dyskusyjne dla moich krewnych i znajomych. Cały czas pozostaję w kontakcie mejlowym.

Do zobaczenia w przyszłości — Wasz Maciek

In English

I would like to say sorry to you that at the moment I had to delete all personal data from the website of our family. I have few exams now (January & Frebruary), next I will have to write my master’s thesis. Therefore will be my master’s exam.

In the last few months some members of my family ordered to me to remove their personal data, like surname and given names (however, there was no date of birth nor place of residence), from the websites. It takes me each time much time to do it — but I don’t have got any time to do this, because of my last year of studying.

That is why I must remove all genealogical trees to prevent any more relatives being angry for me. I cannot ask each relative by my own if he agrees to put the data on the Internet. I must prevent the future possible situation in which somebody did not know that his name was put online. Please, try to understand me.

I take a break in my WWW genealogy for a while but not for ever. I will go back some time. I hope that it will be in July 2006. Till that time — THANK YOU ALL VERY MUCH for everything that you have done for me. I can ensure you that you can still send me addintional information or just coresponde through e-mail with me, which makes much pleasure to me. Please, keep in touch, I am still alive but just want to have time for my master degree — thank you for your acceptation.