Transmisja na żywo z tabletu, grabera czy strimera?

W związku z nadawaniem na żywo transmisji wideo czwarty rok z rzędu z konferencji genealogicznej i zmianą sprzętu, poszukiwałem aktualnie najlepszych (najtańszych, najwygodniejszych, najbardziej sensownych w moich warunkach) rozwiązań do takiego przedsięwzięcia. Impreza jest stacjonarna, nie zakłada przemieszczania się w trakcie transmisji, ale jest w cudzych pomieszczeniach, w których nie mogę montować nic do ścian/sufitu ani korzystać z internetu stacjonarnego (kablowego/światłowodu).

Zakładałem użycie YouTube Live ze względu na łatwość, popularność, nieodpłatność i długość materiału (ok. 10 godzin). Spośród aktualnie nieodpłatnych platform, YouTube nie ogranicza długości streamu, Facebook ma limit 4/8 godzin, Instagram IGTV 15/60 minut. Livestream/Ustream są odpłatne. Kanał Opolskich Genealogów YT nie osiągnął tysiąca subskrybentów, więc od kwietnia br. nie mogę używać aplikacji YT na urządzeniu mobilnym do nadawania bezpośrednio z niej i tego nie przeskoczę na poczekaniu. Sama konfiguracja strumienia (rtmp: adres URL serwera, nazwa/klucz) jest aktualnie stosunkowo łatwa.

Dotąd do transmisji online używałem tablet, ale nagrywam też offline lepszej jakości z kamery HD Panasonic na statywie z okablowaniem HDMI i kartami SDXC. Kamerę dobrałem tak, by wysyłała sygnał przez HDMI w trakcie nagrywania na karcie (co nie jest oczywiste, dużo kamer robi albo jedno, albo drugie) oraz by można było ją zasilać z sieci w trakcie nagrywania (co nie jest oczywiste, dużo kamer albo nagrywa, albo ładuje akumulator). Dostęp do internetu zapewniam sobie przez mobilny modem 3G/4G=LTE z ruterem (routerem) WiFi IEEE 802.11n (potrzebna wysyłka/upload na poziomie minimum bodajże 5 mbps). Kamery nie używałem do streamingu, wygodniejszy był tablet, ale gdy go brakło, musiałem coś pożyczyć, wynająć albo kupić.

Przeanalizowałem dostępne w takich warunkach rozwiązania pod kątem: urządzeń, internetu, oprogramowania, jakości: obrazu (filmu i kamery) oraz dźwięku (mikrofonu). Pod uwagę brałem:

  • ogólne urządzenie mobilne z ekranem dotykowym i kamerą: smartfon albo tablet, np. Apple iPad na system operacyjny iOS, Samsung Galaxy Tab na system operacyjny Android — z internetem przez WiFi lub wbudowany LTE — z darmową mobilną aplikacją (np. Streamlabs OBS, YTStream);
  • oddzielną dedykowaną kartę (na szynie/magistrali PCI Express albo USB) do uruchomionego i działającego w tle komputera (odpowiednio: stacjonarnego PC lub mobilnego laptopa), czyli graber (grabber) przechwytujący sygnał wideo przez HDMI z odrębnej kamery (gdyby chodziło o klasyczne telewizory, zapewne nazwałbym to dostawką), np. Elgato Game Capture, AVerMedia Live Gamer itp. (częściej używane przez graczy do współdzielenia rozgrywek) — z internetem przez WiFi lub modem na USB (przy stacjonarnym także kablem 8P8C = błędnie RJ-45) — z jakimś programem na system operacyjny Microsoft Windows 10, np. powyższy OBS; warto dodać, że laptop ma wyjście HDMI (enkoduje), a nie wejście☺ (nie dekoduje), stąd potrzeba grabera;
  • oddzielne dedykowane kompleksowe urządzenie, działające bez potrzeby uruchamiania komputera, czyli enkoder, transmiter (transmitter) lub strimer (streamer), np. Teradek VidiU, LiveU, Blackmagic — z internetem przez modem USB lub WiFi

Transmisja wymaga, by nie najgorsze były:

  • kamera (osobna lub w tablecie/smartfonie) — by było widać prezentacje i prelegenta, minimum HD ready 720p (tablet/smartfon mogą mieć 2 kamery, ułatwią odwrócenie tego, co pokazujemy);
  • mikrofon (wbudowany lub dodatkowy) — by było słychać prelegenta;
  • procesor CPU i pamięć podręczną RAM — by dać radę z materiałem jakości HD i aplikacją.

Wady:

  • graber mimo wszystko obciąża/angażuje zasoby komputera, czyli procesor CPU i czasem kartę graficzną GPU; ponieważ do obsługi prezentacji konferencyjnych potrzebuję co najmniej jeden laptop (w porywach drugi dla płynnego przełączania i dodatków), to transmisja optymalnie wymagałaby kolejnego laptopa;
  • graber i strimer są ściśle wyspecjalizowane, nie użyję ich do innych celów poza transmisją, do niczego innego się nie przydadzą;
  • graber i strimer wymagają osobnej kamery HDMI, aczkolwiek akuratnie taką mam;
  • tablet/smartfon wymagają, prócz statywu, dodatkowego uchwytu, który obsłuży ograniczony zakres przekątnych ekranów (choć akuratnie taki mam, to przy zmianie urządzenia uchwyt może przestać pasować);
  • tablet/smartfon mogą się znacznie nagrzewać (CPU/LTE + ładowanie w tle); z moich doświadczeń, smartfony grzeją się bardziej niż tablety, ale może być różnie;
  • rozmów telefonicznych ani SMSów nie można wykonywać na smartfonie w trakcie transmisji (czyli w jej trakcie wciąż potrzebując kontaktu ze światem, musiałbym mieć drugi smartfon);
  • każde rozwiązanie kosztuje, im bardziej specjalistyczne lub lepsze urządzenie, tym drożej.

Zalety:

  • osobną kamerę i statyw oraz tablet/smartfon można użyć (mogą się przydać) poza transmisją, a grabera/strimera już nie;
  • graber umożliwia wygodniejszą (myszką, klawiaturą) i często bardziej zaawansowaną konfigurację dodatków, podczas gdy aplikacje mobilne bywają toporniejsze (tylko ekran dotykowy) i uboższe w funkcje; akuratnie ja nie miałem potrzeby dokładać do prostego obrazu i dźwięku jakichś dodatków (napisów, logo, dżingli);
  • strimer jest bardziej mobilny, można go użyć w terenie poza zabudowaniami, w zasięgu sieci komórkowej.

Uchwyt (na określone przekątne ekranu, do których musiałem się dostosować), statyw, kamerę i komputer mam (miałem). Nie miałem grabera, strimera ani tabletu lub dodatkowego smartfona. Mimo kilku lat postępu technicznego, tablet uznałem aktualnie za wciąż najbardziej gospodarne, ekonomiczne rozwiązanie. Tak przynajmniej mi wyszło. Tablet mogę używać także poza transmisją, zwłaszcza że ma inną (pośrednią) przekątną ekranu niż smartfon i laptop, jest bardziej podręczny/mobilny niż laptop i bardziej ergonomiczny niż smartfon. Tablet nie blokuje mi rozmów/SMSów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *