Ewa Kopeć to mężatka!

Puszczę trochę pary. Darek Krupa (dla niewtajemniczonych: to gitarzysta, a przy okazji od niedawna były mąż Edyty Górniak) od czerwca br. spotyka się z Ewą Kopeć, tak przynajmniej donosi prasa bulwarowa. Ale szybko ponad tysięczny tłum poczuł się zawiedziony, dowiadując się, że Ewa Kopeć to mężatka. Tak. Ewa Kopeć to moja ciocia, informacja pochodzi więc z pierwszej ręki. Z kochającym mężem poczęli gromadkę dzieci. A teraz całe to medialne zamieszanie narusza spokój mojej rodziny…

Ewa Kopeć, odnaleziona w czerwcu br. w Google przez 1132 internautów, to bratowa mojej… praprababci :) Opisuję ją w mojej genealogii, to żadna tajemnica. Moja ciocia już nie żyje (urodziła się w 1854 r.), ale rzeczywiście ponad tysiąc osób — dociekliwie interesując się prywatnym życiem p. Dariusza Krupy i bliżej mi nie znanej Ewy Kopeć — weszło na jej biogram genealogiczny.

Moja ciocia Ewa była córką Szymona i Heleny małżonków Kopciów, ale nie była moją krewną (przynajmniej na razie nic o tym nie wiem), lecz powinowatą. To jej mąż Wawrzyniec był synem Tomasza i Marii małżonków również Kopciów. Wszyscy zamieszkiwali Hutę Komorowską koło Majdanu Królewskiego i Nowej Dęby, pomiędzy Tarnobrzegiem a Kolbuszową. Wawrzyniec był bratem mojej praprababki Marii Wilk oraz m.in. Katarzyny Ziółkowskiej. Ewa z Wawrzyńcem mieli 8 dzieci, wśród nich m.in. ciocię Karolinę Nidental. Nie znam daty śmierci Ewy, ale po 1854 r. przeżyła co najmniej do narodzin najmłodszego dziecka w 1899 r.

A co do nazwiska Krupa, to pojawia się i ono, tyle że w innej części mojej rodziny, w Strojcu koło Praszki między Olesnem a Wieluniem. Staropolsko nazywanymi Krupiankami (córkami Krupy) były bowiem inne moje ciocie: Franciszka, Petronela i Elżbieta, wszystkie z domu Krupa, żyjące na przełomie I i II połowy XIX w. Daleko im jednak do Łomży.

Panu Dariuszowi Krupie życzę więc szczęścia, ale moją ciocię Ewę Kopeć i jej męża zostawcie w spokoju! :)

PS. Artykuł jest drobną prowokacją, mam nadzieję, że nikogo nie uraził, ale sam poczułem się sprowokowany popularnością chwili :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *